Logo Logo
socialmedia socialmedia socialmedia
  • Rejsy stażowe
    • Rejsy stażowe Morze Śródziemne
    • Rejsy stażowe na sternika morskiego
    • Rejsy dla osób bez nałogów
    • Francja Rejsy Stażowo Szkoleniowe
    • Malta Stażowo Szkoleniowe Rejsy
    • Włochy Rejsy Szkoleniowo Stażowe
    • Szkolenia
  • Tu jest Beluga
  • Morskie Opowieści
  • Zajrzyj do Belugi
  • Sklepik
  • O nas
  • Kontakt
  • PL
Katalog Rejsów

Sailor Spot

Zapiski znalezione w bakiście SY BelugaV 14/2024

Zapiski znalezione w bakiście SY BelugaV 14/2024

“BelugaV i bunt wiosła”
Załoga jachtu BelugaV zakotwiczyła w spokojnej zatoce wyspy Cabrera. Wyspa, będąca dziewiczym parkiem narodowym, znana była ze swojej nieskażonej przyrody, błękitnych zatok i krystalicznie czystej wody. Na wzgórzu wznosił się stary zamek z XIV wieku, świadek morskich bitew i opowieści o piratach. W pobliżu znajdowała się słynna Sa Cova Blava – Niebieska Grota, która w odpowiednim świetle przypominała magiczny, migoczący niebieski kryształ. Dla załogi Cabrera była idealnym miejscem na odpoczynek po trudach rejsu.
Plan na dzień był prosty: zwodować ponton, popłynąć do jedynego baru na wyspie, napić się kawy, zjeść kanapki, a potem wybrać się na pieszą wędrówkę po wzgórzach. Wszystko szło zgodnie z planem – do momentu.
Podczas operacji podnoszenia pontonu z wody jedno z wioseł nagle wysunęło się z uchwytu.
– Wiosło wypadło! – krzyknął jeden z załogantów.
Załoga odwróciła wzrok, akurat w momencie, gdy „pływające” wiosło, wbrew swojej nazwie, zaczęło tonąć. Zatopione wiosło osiadło na dnie na głębokości dziewięciu metrów. Woda w zatoce była przejrzysta, więc wiosło widać było jak na dłoni, ale to nie oznaczało, że łatwo było je odzyskać.
Pierwszy pomysł polegał na użyciu kotwiczki do łowienia ryb. Załoga rzucała ją w stronę wiosła, próbując je zahaczyć, ale każdy ruch kotwiczki zbaczał z kursu przez silny prąd w zatoce.
– To wiosło ma więcej siły woli niż niektórzy ludzie – żartował kapitan, choć frustracja była wyczuwalna.
Kolejne rzuty kończyły się niepowodzeniem, a prąd wydawał się z każdym ruchem wypychać wiosło dalej od zasięgu. Czas mijał, a upragniona kawa i kanapki w barze na brzegu zaczynały wydawać się niedostępnym marzeniem.
W końcu jeden z załogantów, który był zapalonym nurkiem, postanowił osobiście zejść na dno.
– Nie możemy stracić całego dnia przez jedno wiosło – powiedział, zakładając piankę i maskę.
Wskoczył do lodowatej wody. Prąd był silniejszy, niż się spodziewał, a chłód sprawiał, że mięśnie szybko się męczyły. Pierwsza próba zejścia na dno zakończyła się niepowodzeniem – w połowie drogi prąd zepchnął go na bok. Przy kolejnych próbach musiał walczyć z wodą, która niemal uniemożliwiała utrzymanie toru.
W końcu, po kilku zanurzeniach, udało mu się zbliżyć do wiosła. Chwycił je obiema rękami i zaczął wypływać na powierzchnię. Gdy wreszcie wynurzył się, unosząc wiosło nad głową, cała załoga wybuchła oklaskami i okrzykami triumfu.
– Bohater dnia! – zawołał kapitan.
Załoga mogła wreszcie popłynąć na brzeg. Niesamowite widoki, spacer na zamek i chwila spokoju w jedynym barze na wyspie wynagrodziły trudności. Przy filiżankach gorącej kawy i lokalnych kanapkach wszyscy zgodzili się, że Cabrera to miejsce, które nigdy nie przestanie zaskakiwać.
Morał tej historii
Nie wszystko, co „pływające”, rzeczywiście pływa, ale zgrana załoga i determinacja potrafią przezwyciężyć każdą przeszkodę. Czasem trzeba zanurzyć się głęboko, by wyjść na powierzchnię jako zwycięzca – i cieszyć się kawą, która smakuje o wiele lepiej po morskich przygodach.

Sprawdź także

21.07.2026
Zapiski znalezione w bakiście jachtu Beluga V 06/2026 Pomiędzy ciemnością morza a bezkresem nieba
Nie ma dwóch takich samych chwil, dwóch identycznych fal ani dwóch takich samych obrazów nieba. Każda godzina przynosi nową scenerię, nowe światło i nowe emocje. A gdzieś pomiędzy ciemnością morza a bezkresem nieba pojawia się zachwyt nad przestrzenią, ogromną, wolną.
czytaj dalej
13.09.2024
Zapiski znalezione w bakiście SY BelugaV – 02/2024
**Santa Pola, 13.09.2024 – Relacja z rejsu Malaga (Benalmadena) – Alicante (Santa Pola)** Nasz rejs rozpoczął się z przytupem – jak każda dobra żeglarska przygoda – od pogodowych niespodzianek i małego chaosu organizacyjnego. Z Benalmadeny wyruszyliśmy z opóźnieniem, ale za to pełni energii i gotowi na morskie wyzwania. Pogoda początkowo kaprysiła, zmuszając nas do zmiany planów, jednak nic nie zniechęciło załogi *BelugaV*. Po kilku dniach na falach mieliśmy wszystko, co żeglarzowi potrzeba do szczęścia: spotkania z delfinami, urokliwe zatoki, chwile relaksu w słonecznych wodach i oczywiście smakowite posiłki przygotowywane przez wachty kambuzowe. Nawet nieoczekiwane awarie pontonu i zmienne wiatry nie pozbawiły nas dobrego humoru – każdy dzień przynosił nowe wyzwania i piękne widoki, które wynagradzały wysiłek. Przemierzając wody Morza Śródziemnego, odwiedziliśmy m.in. Cartagenę i malownicze Cabo de Palos, a nasze morskie manewry stały się okazją do doskonalenia nawigacji i procedur ratunkowych. Kulminacją rejsu była przystań w Santa Poli, gdzie dotarliśmy z wiatrem w żaglach i uśmiechami na twarzach. Wieczorna celebracja zakończyła tę niezapomnianą wyprawę, ale wspomnienia pozostaną z nami na długo. Zapraszamy do przeczytania pełnej relacji i zanurzenia się w opowieści o morzu, żeglarstwie i przygodzie, która pokazuje, że życie na wodzie to coś więcej niż podróż – to styl życia. 🌊
czytaj dalej
12.03.2025
Subiektywna historia z pokładu STS Pogoria
Subiektywna historia rejsu - STS Pogoria
czytaj dalej
zobacz więcej
Rezerwacje

+ 48 600 444 416‬
rejsy@sailorspot.pl

Adres

ul. Świerkowa 2
84-208 Warzno

Menu
  • O nas
  • Szkolenia żeglarskie
  • Rejsy stażowe
  • Strona regulaminu
  • Lokalizacja jachtu Beluga V
  • Pytania i Odpowiedzi
  • Kontakt
© 2026 SailorSpot.pl Polityka prywatności
×