Logo Logo
socialmedia socialmedia socialmedia
  • Rejsy stażowe
    • Rejsy stażowe Morze Śródziemne
    • Rejsy stażowe na sternika morskiego
    • Rejsy dla osób bez nałogów
  • Morskie Opowieści
  • Jacht BelugaV
  • Sklepik
  • Szkolenia
  • O nas
  • Kontakt
  • PL
Katalog Rejsów

Sailor Spot

Zapiski znalezione w bakiście jachtu BelugaV 10/2025

Zapiski znalezione w bakiście jachtu BelugaV 10/2025

dekoracja

Zapiski znalezione w bakiście SY BelugaV

Sardynia. Olbia.

Wieczór pachnie czosnkiem i morzem.
W „Ristorante da Paolo” świętujemy urodziny Marty. Wino domowe, talerze głośne, rozmowy miękkie. Ktoś żartuje, ktoś nalewa, ktoś mówi, że morze jutro będzie miało kolor stali nierdzewnej.
Zespół przypadkowych ludzi, którzy będą przez tydzień dzielić przestrzeń mniejszą niż kawalerka i widoki większe niż świat.

Załoga

Maciej – kucharz z powołania, architekt z zawodu. Człowiek, który rozumie proporcje — w budynkach, w winie i w życiu.
Ryszard – gawędziarz i bajkopisarz. Mówi, jakby każde zdanie miało refren. Zamiłowanie do buddyzmu i świeżości – w poglądach, rybach i rozmowach.
Sebastian – poliglota, perfekcjonista, strażnik kambuzu i kursu. Prowadzi dziennik pokładowy tak, jak inni prowadzą pamiętnik – z uczuciem, ale równym pismem.
Marta – uśmiech, który rozjaśnia nawet chmurę. Królowa wydobywania smaku w ceviche, mistrzyni gotowania ryżu i specjalistka od układania łańcucha w forpiku.

Dzień pierwszy. Sobota. Południe.

Wypływamy.
Olbia znika za rufą, jakby ktoś ją zgasił.
Wiatr lekki, woda szmaragdowa.
Kotwica w Spiaggia di Budoni.
Zatoka bezludna, tylko mewy mają coś do powiedzenia.
Kąpiel o zachodzie słońca. Cisza taka, że słychać własne myśli – i szum soli na skórze.
Na kolację – trzy seriole.
Marta robi ceviche z jednej, kroi ją delikatnie, z cytryną, solą i ciszą.
Ryszard smaży dwie pozostałe. Pycha. Ryba wychodzi chrupiąca, pachnąca winem i satysfakcją.
Maciej tylko kiwa głową. Wie, że w tym momencie nikt nie jest głodny — wszyscy są szczęśliwi.

La Caletta. Dwa dni wiatru.

Jachtowe radio rozgrzewa się od ostrzeżeń meteo. Securite Securite Securite woła.
Mistral nadchodzi.
Od północy, jak zły humor.
Przychodzi bez zaproszenia.
Czterdzieści węzłów od lądu.
Wchodzimy do La Caletta, chowamy się za falochronem.
W porcie wszystko jęczy i śpiewa – liny, maszty, a nawet cumy brzmią jak wiolonczela w stresie.
Załoga spędza dwa dni na lądzie – spacerując, pijąc kawę, rozmawiając o życiu i o tym, że wiatr jest trochę jak człowiek: czasem trzeba mu dać się wyszumieć. Wieczorem- pizza, mule i krewetki w portowej tawernie. Atmosfera jak na rodzinnym spotkaniu w sardyńskim domu. Smacznie, gwarnie i włosko.
Morze się burzy, a my – wręcz przeciwnie.

Poniedziałek. Pożegnanie.

Po południu Marta schodzi na ląd.
Samolot do Polski, praca, obowiązki.
Nie ma pożegnań. Tylko dłuższe spojrzenie, uśmiech i cisza.
Na jachcie zostaje echo jej śmiechu.
Czterech facetów i dużo morza.

Arbatax

Wtorek.
Cały dzień halsowania.
Wiatr z prawej burty, słońce z lewej.
Słońce uderza w żagle, wiatr rzeźbi fale, Ryszard opowiada o tym, że cisza to też rozmowa.
Wieczorem kotwica w zatoce przy porcie Arbatax.
Powietrze gęste od soli i spokoju.
Załoga śpi jak po dobrze opowiedzianej historii.

Środa. Dzień tuńczyka.

Poranek leniwy, jakby czas się zatrzymał.
Wiatr zmienia kierunek – płyniemy na północ.
Baksztag 25 węzłów, fala długa, mokra, prawdziwa.
Wędka napięta jak struna. Efekt – cztery tuńczyki. Raz za razem lądują na rufie.
Rysiek pracuje w kambuzie jak chirurg w polowym szpitalu. Nie bierze jeńców.
Cook jak Harry Poter za chwilę coś z tego czaruje.
Na stole wjeżdża pow z tuńczykiem – potrawa, której nikt wcześniej nie znał, ale każdy zapamięta.
Noc na kotwicy w zatoce przy Portu Ainu.
Księżyc w wodzie, cisza w radiu.

Czwartek. Deszcz.

Rano niebo się psuje.
Pierwsze krople spadają, gdy Maciej i Sebastian już wchodzą do wody.
„Deszcz to też woda” – mówi Maciej i płynie dalej. Po chwili wraca. Mijają nas turyści na kajakach i slupach. Ich też przegania to „norweskie lato” pełen deszczu i chodu.
Podnosimy kotwicę, wracamy do Olbii.
Kambuz serwuje pożegnalną lunch – steki z tuńczyka, purée i sałatkę z sardyńskich warzyw.
Śmiech, który zna smak końca.

Ostatni wieczór

Cumowanie w Circolo Nautico Olbia – czyste, pewne, bez słów.
Mycie jachtu – rytuał.
Lampka wina – obowiązek.
Potem Café Marry na rynku.
Ryszard łamanym włoskim opowiada o rejsie miejscowym rybakom.
Słuchają. Kiwaja głowami. Śmieją się.
Po chwili wszyscy już się śmieją, a my – załoga z jachtu, który złowił pięć tuńczyków i jedną przyjaźń – zdajemy sobie sprawę, że to nie był zwykły rejs. Nasze plany właśnie się skrystalizowały – „lipiec Kanada 2027”

Sprawdź także

31.08.2026
Ubezpieczenie na jachcie BELUGA V
Polisa jachtowa jest świetna na to, co dzieje się na wodzie i na pomoście, ale dojazd to już Twoja prywatna sprawa. Jeśli nie masz swojego NNW, wybierając się w rejs, dokup prywatną polisę turystyczno-NNW, która ochroni Cię od wyjścia z domu do powrotu.
czytaj dalej
05.08.2025
Sailor Spot – konkurs urodzinowy- ogłoszenie wyników
🎉 KONKURS ZAKOŃCZONY🎉 Z okazji naszej pierwszej rocznicy zorganizowaliśmy konkurs… i wiecie co? To był strzał w dziesiątkę! Bo dzięki temu upewniliśmy się w tym, że Sailor Spot to nie tylko rejsy i szkolenia, ale przede wszystkim prawdziwa żeglarska społeczność. 💙
czytaj dalej
11.04.2025
Zapiski znalezione w bakiście jachtu BelugaV 04/2025
Po 26 godzinach podróży i 90 milach morskich w końcu dotarliśmy do mariny Hercules w Ceucie – czuć było, że Ceuta ma w sobie coś wyjątkowego.
czytaj dalej
zobacz więcej
Rezerwacje

+ 48 600 444 416‬
rejsy@sailorspot.pl

Adres

ul. Świerkowa 2
84-208 Warzno

Menu
  • O nas
  • Szkolenia żeglarskie
  • Rejsy stażowe
  • Strona regulaminu
  • Znajdź jacht BelugaV
  • Pytania i Odpowiedzi
  • Kontakt
© 2026 SailorSpot.pl Polityka prywatności
×