Logo Logo
socialmedia socialmedia socialmedia
  • Rejsy stażowe
    • Rejsy stażowe Morze Śródziemne
    • Rejsy stażowe na sternika morskiego
    • Rejsy dla osób bez nałogów
  • Morskie Opowieści
  • Jacht BelugaV
  • Sklepik
  • Szkolenia
  • O nas
  • Kontakt
  • PL
Katalog Rejsów

Sailor Spot

Zapiski znalezione w bakiście SY BelugaV 2/2025

Zapiski znalezione w bakiście SY BelugaV 2/2025

„Start: Palma de Mallorca – tam, gdzie zaczyna się magia
Marina Real Club Nautica tętniła życiem, pachniała morzem, starym olejem silnikowym i ekscytacją. Słońce odbijało się od kadłubów jachtów, a w powietrzu unosiło się coś jeszcze – zapowiedź przygody. „Beluga V”, nasz pływający dom, czekała gotowa. Jej jasny kadłub błyszczał w popołudniowym świetle, a wnętrze, przypominające ekskluzywny apartament, obiecywało komfort w czasie rejsu.
Załoga? Sześć osób – każda z innej części Polski. Podkarpacie, Piotrków Trybunalski, Trójmiasto – różne historie, różne doświadczenia, ale jedna wspólna myśl: odpocząć, uciec od rutyny. Pięć osób w średnim wieku, które przeszły już przez zakręty życia. Do tego nastolatka – outsiderka, z ironicznym poczuciem humoru i zdolnością do spania nawet przy silnych podmuchach wiatru.
Przygotowania: mały chaos przed wielką wodą
Zakupy na zapas. Co może pójść nie tak? Sklep przypominał pole bitwy – na jednej stronie negocjacje nad ilością wędlin i win, na drugiej szybka selekcja warzyw. „Tego nie bierz, nie zmieści się w jaskółkach!” – te słowa brzmiały jak żeglarskie zaklęcie.
Układanie zakupów? Istna Tetrisowa przygoda. Jaskółki stały się naszym skarbcem, a każda butelka czy puszka musiała znaleźć swoje idealne miejsce. Nie było łatwo, ale gdy wszystko znalazło się na swoim miejscu, poczuliśmy pierwsze wspólne zwycięstwo.
Kurs: Cabrera – wyspa historii i wiatru
Cabrera.
Nazwa, która brzmi jak z powieści przygodowej, a rzeczywistość jeszcze ją przebija. To miejsce, gdzie czas się zatrzymał. Surowe klify, niekończąca się linia horyzontu i wszechobecna cisza. Historia tej wyspy wydawała się wryta w skały – hiszpańskie więzienie dla francuskich żołnierzy, świadectwo ludzkiego dramatu na środku morza.
Zameczek na klifie – jakby wyrwany z filmu o piratach. Kamienne mury, porośnięte mchem, wpatrywały się w niebo. Cmentarz? Przygnębiająco piękny, spoczywają tam ci, którzy nie wrócili do domu.
A potem morze – jego woda była tak czysta, że wydawało się, jakby ocean chciał pokazać wszystko, co ma najpiękniejsze. Nurkowaliśmy, śmiejąc się jak dzieci, czując, że to jest właśnie wolność.
Pierwsza noc na kotwicy: Santanyi i cisza, która boli.
Santanyi. Zatoka osłonięta klifami, pełna delikatnego szumu fal. Gdy słońce zniknęło za horyzontem, cisza stała się niemal namacalna. Na jachcie cisza ma inny wymiar – podkreśla twój związek z naturą.
Leżeliśmy na pokładzie, wpatrzeni w gwiazdy. Było ich tyle, że miało się wrażenie, że wystarczy wyciągnąć rękę, by je dotknąć. To momenty, które zostają w pamięci na zawsze – świadomość, że jesteś tylko drobinką w wielkim wszechświecie.
Spotkanie z żółwiami: metafora życia
Rankiem ocean zaskoczył nas kolejnym cudem. Żółwie. Cała grupa, majestatyczne i spokojne, płynęły na tarło. Każdy ruch był pełen gracji, jakby wiedziały dokładnie, gdzie płyną i dlaczego. My, ludzie, często tego nie wiemy.
Manewrowaliśmy między nimi, uważając, by nie przeszkadzać. To było coś więcej niż zwykłe spotkanie – to była lekcja. Żółwie, nieświadome naszej obecności, przypominały nam, jak ważne jest dążenie do celu z równowagą i spokojem.
Minorka: Sylwester w klimacie marzeń
Minorka, port Mahon – miejsce, gdzie historia i nowoczesność współistnieją w idealnej harmonii. Marina przywitała nas zapachem soli i cichym szumem lin uderzających o maszty.
Wieczorem ruszyliśmy na miasto. Po kolacji wróciliśmy na jacht, ale przed północą rynek eksplodował energią. Tradycyjne 12 winogron w 12 sekund wywołało u nas salwy śmiechu – szczególnie widok ludzi z policzkami napchanymi owocami. Muzyka, śmiechy i poczucie, że tego właśnie szukaliśmy – chwili, kiedy czujesz się częścią miejsca.
Powrót: delfiny i wędkarska porażka
Droga powrotna była spokojna. Za spokojna. Próbowaliśmy łowić ryby, ale jedyne, co złapaliśmy, to motorówka – nasza linka została przecięta przez jej śrubę.
Na szczęście pojawiły się delfiny. Skakały wokół jachtu, wykonując akrobacje, jakby chciały nam powiedzieć: „Nie martwcie się, to jest wasza nagroda”. Były piękne, dzikie i wolne – dokładnie takie, jak chcieliśmy się czuć podczas tego rejsu.
Finisz: Palma de Mallorca
Gdy wróciliśmy do Palmy, zauważyliśmy, że coś się zmieniło. Marina była ta sama, te same knajpki i ten sam szum miasta. Ale my byliśmy inni – bogatsi o doświadczenia, opowieści i świadomość, że morze ma w sobie coś, czego nie znajdziesz na lądzie.
Każdy rejs kończy się wtedy, gdy zaczynasz planować kolejny. A my już to robiliśmy, patrząc na ocean z nowymi marzeniami w głowie.

Sprawdź także

17.11.2025
Zapiski znalezione w bakiście jachtu BelugaV 12/2025
Rejs szkoleniowo stażowy z Olbii do Palermo okazał się pełen kontrastów: choć bohaterowie żartobliwie twierdzą, że „nic się nie działo”, ich podróż była mozaiką barwnych miejsc, spotkań i drobnych przygód. Załoga o mieszanych doświadczeniach i temperamentach rozpoczęła wyprawę od spokojnego wieczoru w La Caletta, by następnie zmierzyć się z długim, 235-milowym przeskokiem na Usticę. Po nocnej żegludze, wschodzie słońca i niespodziewanej kontroli Carabinieri, dzień upłynął im na nurkowaniu, włoskim winie i odkrywaniu wyspy. Kolejny przystanek – San Vito – przyniósł emocjonujące kotwiczenie, szczyptę zamieszania i bogatą kolację. Finał w Palermo to smak sycylijskiej kuchni, atmosfera zatłoczonej mariny i rozmowy w kokpicie przy nocnym mieście. Choć rejs miał być „bez historii”, w rzeczywistości wypełniły go małe momenty, które tworzą niezapomnianą żeglarską opowieść.
czytaj dalej
17.10.2024
Zapiski znalezione w bakiście SY BelugaV – 09/2024
**Z zapisków znalezionych w bakiście SY Beluga V – Październik 2024** Załoga z Trójmiasta, Calp i innych zakątków świata wyruszyła z Santa Pola w rejs na Majorkę z przystankiem na Ibizie. Wśród nich wyróżniali się Pola – kulinarna czarodziejka, Kasia – pełna energii, oraz Hugo – tajemniczy Hiszpan z żeglarskimi tatuażami. Rejs zaczął się od szakszuki przygotowanej przez Polę, a już w drodze do Ibizy czekała nas awaria żagli, szybko naprawiona dzięki opanowaniu Hugo i pracy zespołu. Emocje wzrosły, gdy odebraliśmy komunikat Mayday Relay, co dodało wyprawie powagi. Pod pełnią księżyca i światłami Ibizy Hugo snuł opowieści o swoich morskich przygodach. Na miejscu czekały hiszpańskie specjały i nocne przygody, w tym akcja ratowania latarki, która wpadła do wody. Rejs stał się kalejdoskopem emocji, przyjaźni i wspomnień na Morzu Śródziemnym – pełnym smaku, wyzwań i niepowtarzalnej magii. 🌊
czytaj dalej
19.09.2024
Zapiski znalezione w bakiście SY BelugaV – 05/2024
**"Zapiski znalezione w bakiście SY Beluga V"** Zapraszamy do przeczytania morskiej opowieści, która przeniesie Was na pokład jachtu *SY Beluga V*. Zanurzcie się w pełnej humoru relacji z żeglarskiej wyprawy, gdzie cisza na morzu przeplata się z niespodziewanym zrywem Neptuna, a porty witały załogę słonymi falami i jeszcze bardziej słonymi cenami. Od leniwego poranka z warczącym silnikiem, przez dzikie podmuchy wiatru w żaglach, aż po smaki marynarskiej uczty – każdy dzień przynosił nowe wyzwania i radości. Dowiedz się, jak *Beluga V* poradziła sobie z kaprysami morza, jakie tajemnice kryje Marina del Este i jak załoga świętowała kolejne morskie mile. To historia o wietrze, falach, a przede wszystkim – o miłości do żeglarstwa.
czytaj dalej
zobacz więcej
Rezerwacje

+ 48 600 444 416‬
rejsy@sailorspot.pl

Adres

ul. Świerkowa 2
84-208 Warzno

Menu
  • O nas
  • Szkolenia żeglarskie
  • Rejsy stażowe
  • Strona regulaminu
  • Znajdź jacht BelugaV
  • Pytania i Odpowiedzi
  • Kontakt
© 2026 SailorSpot.pl Polityka prywatności