Logo Logo
socialmedia socialmedia socialmedia
  • Rejsy stażowe
    • Rejsy stażowe Morze Śródziemne
    • Rejsy stażowe na sternika morskiego
    • Rejsy dla osób bez nałogów
  • Morskie Opowieści
  • Jacht BelugaV
  • Sklepik
  • Szkolenia
  • O nas
  • Kontakt
  • PL
Katalog Rejsów

Sailor Spot

Zapiski znalezione w bakiście jachtu BelugaV 05/2025

Zapiski znalezione w bakiście jachtu BelugaV 05/2025

dekoracja
„Trzy ośmiornice, Malwina i kawałek Hiszpanii”
Wszystko zaczęło się w Benalmadenie w maju 2025 — marinie pachnącej solą, smażonym kalmarem i kremem przeciwsłonecznym z czynnikiem +50. To właśnie stąd, z podszewki Costa del Sol, wypłynęliśmy w rejs, który miał uczcić prawie okrągłe urodziny Malwiny — kobiety tak pełnej życia, że można by nią było zasilać małą wioskę. Burza rudych włosów, energii i uśmiechu, którego nie dało się nie odwzajemnić. Jej mąż, Piotr — jak z katalogu żeglarskich snów: wysoki, spokojny, o spojrzeniu człowieka, który potrafi słuchać ciszy — był kontrapunktem dla jej ognia.
Z Benalmadeny ruszyliśmy wzdłuż wybrzeża, jakbyśmy chcieli narysować ślad w wodzie, który ktoś kiedyś będzie próbował naśladować. Pierwsza noc pod kotwicą spędzona była w pobliżu Fuengiroli — cicho, bez wiatru, tylko fale układały się do snu jak dzieci po całym dniu zabawy. Tuż po zachodzie słońca zrzuciliśmy ponton i popłynęliśmy do mariny na kolację. Malwina, oczywiście prowadząca — raz po hiszpańsku rozmawiała z kelnerami, raz robiła zdjęcia, raz znikała między stolikami, zagadując lokalsów. Kolacja pachniała morzem i czosnkiem, a smakowała jak początek czegoś większego. Piotr uśmiechał się spokojnie, jakby ten chaos był dla niego domem.
Dalej na zachód, Estepona — z kotwicowiskiem osłoniętym i widokiem na miasto jak z pocztówki. Na brzegu rzucające się w oczy murale, na wodzie cisza. Wieczór smakował winem Verdejo i rozmowami o niczym i wszystkim.
Puerto Sotogrande przyjęło nas z elegancją południowej Hiszpanii skrzyżowaną z włoskim dolce vita. Dwa dni – jedne z tych, kiedy zegarki przestają mieć znaczenie. Leżaki, kawiarniane rozmowy i całodniowa wycieczka na Gibraltar. Skała, wiatr, małpy i widok, który wciskał ciszę w gardło. Malwina była w swoim żywiole, Piotr jak zwykle – oparcie i spokój.
I właśnie gdy wypływaliśmy z Sotogrande, świat postanowił nas jeszcze czymś zaskoczyć. Mała łódka rybacka podpłynęła nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak — jakby przyniesiona wiatrem z innej opowieści. Rybacy, dwóch starszych Hiszpanów o twarzach jak pergamin, zaoferowali nam trzy świeże ośmiornice za dziesięć euro. Malwina nie wahała się ani chwili — transakcja została zawarta, worek trafił pod pokład.
Jeszcze długo mówiło się o kolacji z ośmiornicą po galicyjsku. Ale gdy w pewnym momencie, na pełnym morzu, Malwina zajrzała do worka, zrobiła się cisza. Wzięła go delikatnie, usiadła na rufie i, z zadumą, wyciągnęła z niego po kolei każdą z trzech ośmiornic. Ostrożnie, z czułością, włożyła je z powrotem do morza, jakby oddawała coś, co chwilowo nie należało do nas.
— Dzisiaj świętuję życie, nie śmierć — powiedziała tylko.
Po kilku milach stanęliśmy w dryfie — na tzw. „środku morza”, gdzie dookoła nie było nic poza czystym, krystalicznym błękitem Morza Śródziemnego. Piotr zsunął się z pokładu z gracją zarezerwowaną dla tych, którzy naprawdę znają morze, i skakał z jachtu z dziecięcą radością. Malwina pływała wokół BelugiV jak nimfa, z wdziękiem i spokojem, który tylko morze potrafi dać. Śmiech niósł się daleko, a woda była jak z bajki.
I wreszcie, jakby na deser tej morskiej uczty, tuż przed Benalmadeną, zobaczyliśmy je — stado delfinów, polujących na ławicę ryb. Skakały, śmigały pod burtą, a my staliśmy w zachwycie, czując się częścią świata, który nie wymagał od nas niczego poza obecnością.
Do Benalmadeny wpłynęliśmy wczesnym popołudniem, bogatsi o wspomnienia, o zachody słońca, o historię trzech ośmiornic, które odzyskały wolność, i o delfiny, które przypomniały nam, jak dobrze jest żyć w rytmie fal.
Takie właśnie są rejsy na BelugaV z SailorSpot.pl — nieprzewidywalne, pełne emocji i piękniejsze niż cokolwiek, co można zaplanować.

Sprawdź także

17.06.2026
Zapiski znalezione w bakiście jachtu BelugaV 05/2026
Po spokojnym bujaniu na fali dopłynęliśmy na Favignanę i zacumowaliśmy na noc w jednej z malowniczych zatoczek. Z pokładu wszystko wydaje się niemal nierzeczywiste. Cisza, spokój, szum morza i światła rozrzucone w oddali. Nic nie zapowiadało atmosfery wieczornego życia, które pulsuje w sercu wyspy.
czytaj dalej
10.05.2026
Rejs szkoleniowy czy zwykły czarter? Co daje rejs stażowy?
Rejs stażowy to przede wszystkim praktyczne umiejętności i pewność siebie, które pozwalają samodzielnie prowadzić jacht. W przeciwieństwie do turystycznego czarteru czy kursu na patent, staż to inwestycja w realne doświadczenie na morzu. Zrozumienie różnic między tymi opcjami jest podstawą do wyboru wyprawy, która faktycznie rozwinie Twoje kompetencje żeglarskie.
czytaj dalej
22.09.2024
Zapiski znalezione w bakiście SY BelugaV – 06/2024
**Zapiski znalezione w bakiście SY Beluga V** Pod pokładem jachtu *Beluga V* skrywa się nie tylko sprzęt żeglarski, ale i historie. W bakiście odnaleziono zapiski z jednej z wypraw — dziennik pełen humoru, morskich refleksji i smaków przygody na wodach Morza Śródziemnego. Od spokojnego poranka w Motril, przez zmagania z przynętą omijaną przez ryby, po spotkanie z hiszpańskim luzem w Almeríi — każdy dzień to nowa opowieść. Kapitan z fantazją i załoga, która z każdej sytuacji potrafi zrobić kulinarny eksperyment, pokazują, że życie na jachcie to coś więcej niż żegluga. To sztuka cieszenia się chwilą, nawet gdy ryba nie bierze, a port wita burzą piaskową. Czy morze okaże się bardziej łaskawe? A może kolejna przygoda już czai się za horyzontem? Przeczytaj i poczuj ducha życia pod żaglami!
czytaj dalej
zobacz więcej
Rezerwacje

+ 48 600 444 416‬
rejsy@sailorspot.pl

Adres

ul. Świerkowa 2
84-208 Warzno

Menu
  • O nas
  • Szkolenia żeglarskie
  • Rejsy stażowe
  • Strona regulaminu
  • Znajdź jacht BelugaV
  • Pytania i Odpowiedzi
  • Kontakt
© 2026 SailorSpot.pl Polityka prywatności