Sezon 2026 Rejs stażowo – szkoleniowy 26/2026 Piza – Rzym (Włochy)

Marina di Pisa położona jest u ujścia rzeki Arno nad Morzem Tyrreńskim, zaledwie około 10 km od historycznego centrum Pizy.

Otoczona malowniczym Parkiem Regionalnym Migliarino–San Rossore–Massaciuccoli, oferuje wyjątkowe widoki na Apuane, Elbę, Gorgonę i wzgórza okolic Pizy
Atrakcyjne otoczenie i życie w marinie
Marina, usytuowana przy promenadzie, to nie tylko punkt cumowania – jest też sercem letniego życia miasteczka. Wokół znajdują się kawiarnie, restauracje, sklepy, apteka, pralnia, banki – wszystko w zasięgu spaceru (~400 m)
Nad molo północnym rozciąga się szeroka promenada – idealna na spacer z widokiem na morze i Apuane, natomiast po południowej stronie czeka plac z zieleniną i parkingami
Na centralnej platformie wodnej znajduje się restauracja Fuori Onda – wyjątkowe miejsce na włoską kolację z widokiem na port

Spacerowo-kulturalne atrakcje i wydarzenia
Wzdłuż molo i promenady ciągną się stylowe wille z przełomu XIX i XX wieku: Villa Bondi, Villa Galli Dunn, Villa Albites, Palazzo Carovigno – przykłady architektury Art Nouveau i historycznego eklektyzmu
Wieczorem urok zwiększają kawiarniane stoliki, a latem promenada zamienia się w deptak pełen koncertów, targów i festynów (np. Marenia, letni karnawał, Gioco del Ponte)

Przyroda wokół
Za miastem rozciąga się park San Rossore, Migliarino i Massaciuccoli – ostoja flory i fauny z sosnowym lasem, wydmami i przestrzenią idealną na spacery, jazdę konną lub rowerową – poetę Gabriele D’Annunzio natchnął to miejsce do napisania „La pioggia nel pineto”
Wprost z marin możesz dotrzeć do linii brzegowej porośniętej śródziemnomorską roślinnością, plaż i obserwować naturę z perspektywy

Zostawiamy za rufą Wieżę w Pizie (widzianą z lądu) i kierujemy się w stronę wyspy, na której Napoleon robił sobie „przymusowy urlop”. Elba wita nas zapachem rozgrzanej słońcem makii i widokiem skalistych zboczy schodzących wprost do turkusowej wody. Portoferraio to forteczne mury, wąskie uliczki i port, który wygląda jak z pocztówki z lat 60. Po wyjściu z ujścia Arno widzimy linię brzegową Toskanii – szerokie plaże, gaje piniowe, za nimi łagodnie pofałdowane wzgórza. Przy dobrej pogodzie na horyzoncie widać już Elbę – wyspa rośnie w oczach, od zielonych pagórków po skaliste klify. Po lewej mijamy Livorno, a dalej, przy wejściu do Kanału Piombino, często towarzyszą nam delfiny. Woda zmienia kolor z szarobłękitnej na głęboki granat, a zapach morza staje się intensywniejszy.

Krótki przeskok wzdłuż wyspy, więc można się wyspać, a potem leniwie postawić żagle. Porto Azzurro wygląda jak scenografia do filmu o „dolce vita” – mały plac nad samym portem, stoliki pod parasolami i wąskie uliczki prowadzące w górę. Rejs wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża Elby to uczta dla oczu: zielone stoki schodzące wprost do wody, małe zatoczki z plażami o białym piasku, skalne wychodnie i krystaliczna woda, przez którą widać dno na kilka metrów. Na morzu często unoszą się żaglówki i kutry rybackie. Przy wejściu do zatoki Porto Azzurro – pastelowe domy, fort nad miastem i łagodny zapach piniowych lasów.

O poranku mijamy w oddali Wyspę Montecristo (tak, tę od hrabiego) i płyniemy ku wyspie Giglio. Pastelowe domki portowe wyglądają jak rozsypane klocki Lego ułożone nad krystaliczną wodą. Nad wszystkim góruje średniowieczne Castello – można tam dojść spacerem i poczuć się jak na planie filmu historycznego. Zostawiamy Elbę, a na horyzoncie powoli wyłania się Montecristo – ciemna, skalista wyspa-rezerwat, na którą nie można wejść bez specjalnego pozwolenia. Woda tutaj bywa tak przejrzysta, że nawet kilkanaście metrów głębokości wygląda na „płytkie”. Po kilku godzinach z lewej strony pojawia się Giglio – wysokie brzegi, soczysta zieleń makii, żółte plamy kwitnących krzewów i maleńki port jak z bajki.

Króciutki odcinek, więc płyniemy powoli, chłonąc widoki Monte Argentario – półwyspu połączonego z lądem wąskimi mierzejami i lagunami. Porto Ercole to miasteczko jak z pocztówki: pastelowe fasady, wąskie uliczki i forty z XVI wieku. Po drugiej stronie laguny Orbetello – raj dla ornitologów: flamingi stojące w płytkiej wodzie, czaple i kormorany. Płyniemy wzdłuż wyspy Giglio, mijając klify, które spadają pionowo do morza. Potem Monte Argentario wyrasta z wody jak mały górzysty świat – zielone zbocza, ukryte plaże, zatoczki dostępne tylko z wody. Od strony morza widać stare forty i wieże strażnicze. W lagunach Orbetello często można dostrzec flamingi w locie, a nad wodą krążą mewy i rybitwy.

Opuszczamy Toskanię i wpływamy w region Lazio. Linia brzegowa zmienia się – mniej skalistych zatok, więcej szerokich plaż i piniowych lasów. Santa Marinella to spokojne miasteczko z plażą jak z folderu turystycznego. Kilka mil dalej stoi zamek Santa Severa – średniowieczna twierdza, która wygląda jakby pilnowała morza od setek lat. Linia brzegowa robi się łagodniejsza, więcej piaszczystych plaż i pasm wydm porośniętych sosnami. W oddali miasteczka z białymi i kremowymi fasadami, niewielkie porty rybackie i plażowe kurorty. Z wody widać zamek Santa Severa, stojący tuż nad plażą – wygląda, jakby ktoś ustawił średniowieczną fortecę na piasku.

Ostatni odcinek i powoli widać ujście Tybru. Po drodze mijamy piaszczyste plaże i rezerwat Tor Caldara – bagna, w których rosną rośliny, jakich nie spotkasz nigdzie indziej. Brzeg jest niski i piaszczysty, ciągną się plaże i miasteczka wypoczynkowe. Z oddali można dostrzec równinę z widocznymi wzniesieniami w głębi lądu. Przy ujściu Tybru widać latarnię i falochrony wejściowe do portu. W powietrzu często krążą kormorany, a w sezonie migoczą kolorowe latawce kitesurferów.

Ten rejs to żeglarska esencja śródziemnomorskiej przygody — łączymy solidne pływanie na otwartym morzu, manewry w portach i kotwicowiskach oraz ćwiczenia nawigacyjne z codzienną dawką widoków, które trudno zapomnieć.

Startując spod Pizy, popłyniemy wzdłuż Toskanii, zahaczymy o malowniczą Elbę, odwiedzimy urokliwe wyspy Giglio i Monte Argentario, a po drodze zobaczymy skaliste klify, ukryte zatoczki, flamingi w lagunach i średniowieczne fortece tuż nad plażą. Każdy dzień to inny akwen i inne warunki – od krótkich halsów między wyspami po dłuższe przeloty wymagające dobrej współpracy załogi.

Idealny rejs dla tych, którzy chcą połączyć szkolenie żeglarskie z podróżą przez jedne z najpiękniejszych fragmentów wybrzeża Włoch, a wieczorami cumować w miejscach, gdzie zapach piniowych lasów miesza się z aromatem włoskiej kuchni.

Każdy uczestnik rejsu otrzymuje opinię z rejsu, w której znajdą się m.in. informacje o przebytych milach, odwiedzonych portach oraz ilości godzin żeglugi (tzw. godziny stażowe).

Cena rejsu obejmuje ubezpieczenie każdego uczestnika rejsu w zakresie NNW (Ubezpieczyciel: Proffman).

Dodatkowo informujemy, że jacht jest objęty ubezpieczeniem w zakresie OC oraz Casco. W razie konieczności udzielenia pomocy załodze na morzu, nikt nie będzie obciążony żadnymi kosztami (wszystkie koszty obejmuje ubezpieczenie jachtu).

Na pytania, na które nie ma odpowiedzi wyżej, chętnie odpowiemy. rejsy@sailorspot.pl Tel: 600 444 416